Dziś dziesiąty dzień grudnia, więc czas podsumować listopad. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, gdzie uciekł mi ten miesiąc, co zresztą było widać po Design Alley. Czas jednak bliżej przyjrzeć się listopadowym rebrandingom.
Listopadowe rebrandingi
Praktycznie rok w rok powtarzam, że jesień, w tym oczywiście listopad, zawsze obfituje w ciekawe rebrandingi. Dziewięć lat temu nowy wizerunek zaprezentowała Politechnika Warszawska i francuskie Courmayeur, osiem lat temu natomiast nowe znaki pokazały Zurich i Annecy, a niemałe kontrowersje wzbudził rebranding Formuły 1. Siedem lat temu, w ramach Brandingowego przeglądu miesiąca, opisywałem między innymi zmiany w Virtus.pro, Eduwebie i Kopenhadze. Najciekawszym rebrandingiem wybrałem natomiast zmianę wizerunku Azerbejdżanu. Sześć lat temu w brandingowym przeglądzie miesiąca opisywałem między innymi rebrandingi Reeboka czy Petersburga, a tym najciekawszym wybrałem zmianę w Warner Bros. Pięć lat temu przyszło mi opisywać rebrandingi Ceneo, WTA czy Foursquare, a za najciekawszy uznałem zmianę, której dokonało Muzeum Zamkowe w Malborku. Cztery lata temu nowy znak zaprezentowały Pepco czy Only Fans, a najciekawszy był rebranding Brussels Airlines, który wzbudził sporo kontrowersji, przez podobieństwo znaku z logo portalu Gazeta.pl, które w tym roku uległo zmianie. Cztery lata temu opisywałem między innymi logo Lancii czy angielskiego klubu Aston Villa, a za najciekawszy wybrałem rebranding Audi. Dwa lata temu opisywałem rebrandingi Sony Music, Landor, Reddita czy Deezera, a za najciekawszy uznałem zmianę w MadeForMed, który naprawdę mnie urzekł. W zeszłym roku opisywałem zmiany w Coffee Plant, Guggenheim i MotoGP, a za ten najciekawszy uznałem zmianę w czeskim Frydlandzie.
Brandingowy przegląd listopada 2025
Listopad zleciał mi strasznie szybko, na tyle szybko, że udało mi się opisać tylko jeden rebranding, który trafił do dzisiejszego zestawienia. Lepiej dla Ciebie, bo jest szansa, że wiele tych rebrandingów zobaczysz po raz pierwszy.
Utah 2034 – to jeszcze sport, czy już lifestyle?
Jedynym nowym znakiem, który trafił do dzisiejszego zestawienia, a który udało mnie się opisać w listopadzie, jest logo nadchodzących Igrzysk Olimpijskich w stanie Utah, które odbędą się już w… 2034 roku. Składające się z ośmiu brył, ułożonych w dwóch rzędach logo Utah 2034, przywołuje we mnie dwa wspomnienia – kiepskie kroje z DaFont i znak Igrzysk Olimpijskich w Londynie z 2012 roku. Nijak nie kojarzy mi się za to ze sportem. Dla mnie to bardziej znak modnego festiwalu czy innego wydarzenia kulturalnego, czy lifestylowego. Wciąż to jednak lepszy znak niż logo przyszłorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Więcej o logo Igrzysk w Utah przeczytasz tutaj.
Euro 2028 – Europa sto sześć lat za amerykanami
Gdy w USA prezentowany jest znak Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Utah, zaplanowanych na 2034 rok, to na starym kontynencie dopiero w obiegu pojawia się logo piłkarskiego Euro, które rozgrywać się będzie w 2028 roku na stadionach Irlandii i Wielkiej Brytanii. W połowie listopada, w samym sercu Londynu, na Piccadilly Circus, zaprezentowano logo UEFA EURO 2028 i powiązaną z nim identyfikację wizualną. Podobnie jak w przypadku poprzedniego Euro, jak i przyszłorocznych Mistrzostw Świata, w logo widnieje puchar, o który walczyć będą piłkarze (Od 2016 roku trofeum jest obowiązkowym, centralnym elementem projektu, zgodnie z wytycznymi UEFA). Otaczająca puchar typografia jest wizualizacją okrzyku, który stanowi element kluczowy całego przekazu wizualnego. Więcej grafik będziemy mieli okazję oglądać wraz ze zbliżaniem się terminu startu imprezy.
Tenisista znika z logo ATP
Wydawało się, że moda na upraszczanie wszystkiego się skończyła, albo powoli się kończy. Nie w ATP, gdzie po raz pierwszy od powstania organizacji w 1972 roku w logo zabraknie tenisisty. ATP mierzy się z problemem, który dotyka większość organizacji sportowych na świecie, jak w dobie TikToka i gier wideo zachęcić do zaangażowania młodszych kibiców. Jak przystało na charakterystykę dyscypliny, nie jest tutaj tak odważnie i krzykliwie, jak w przypadku wizerunku Euro 2028, ale nacisk postawiony został na dynamikę i wyrazistość. Wizerunek ATP odświeżyło nowojorskie Chermayeff & Geismar & Haviv, odpowiedzialne wcześniej między innymi za odświeżony wizerunek US Open.
Madryt z nowym logo
Zanim z Nowego Jorku wrócimy do naszego kraju, czas na przystanek w Madrycie. Stolica Hiszpanii po dziesięciu latach zdecydowała się na zmianę logo. Z logo zniknęła kreska, oddzielająca nazwę miasta od jego uproszczonego herbu, które uległo jeszcze większej symplifikacji. Zmieniono także typografię – Gill Sans, został zastąpiony przez zaprojektowany przed paru laty przez Joancarlesa Casasína i Pablo Gámeza krój Chulapa, stanowiący element identyfikacji wizualnej Madrytu. Krój inspirowany jest historycznymi znakami drogowymi zaprojektowanymi przez Ruiza de Lunę, które do dziś znajdziesz na ulicach Madrytu. Choć w mojej opinii to zmiana na plus, to niepokoją mnie wizualne dysproporcje między poszczególnymi elementami logo. Znak jest efektem dwóch lat pracy i został zaprojektowany wewnętrznie. Nowe logo, a właściwie pozbawiony transparentności proces jego powstawania i wdrażania, został skrytykowany przez opozycyjnych polityków.
Lipsk z nowym logo, które wzbudza kontrowersje
Nowy znak wprowadził w listopadzie także Lipsk i on również wzbudził spore kontrowersje. W logo widnieją motywy zaczerpnięte z herbu miasta – lew i tzw. słupki Landsberga. W ramach nowej tożsamości wizualnej, poza samym logo, zaprezentowano nową stronę internetową, customowy krój korporacyjny oraz szereg materiałów pozwalających na zbudowanie spójnego wizualnie wizerunku. Projekt został skrytykowany zarówno za aspekty estetyczne, zwłaszcza wychudzonego lwa, jak i koszty. O tych ostatnich nawet nie chce mi się pisać, bo gdybym za każdy przeczytany komentarz, mówiący, że zamiast inwestować w wizerunek, miasto powinno przeznaczyć środki żłobki/szkoły/drogi/kotki/pieski układał jedną cegłę, to dziś w Polsce mielibyśmy drugi mur chiński. Kontrowersje wzbudził także fakt, że nowy projekt identyfikacji wizualnej został wprowadzony przez administrację miejską bez udziału rady miasta.
Czarnków udowadnia, że jesteśmy lepsi od somsiada
Wybacz, nie mogłem sobie odpuścić tego somsiada w nagłówku. Trzeba jednak przyznać, że w zestawieniu logo opartych na herbach Czarnków odstawia Lipsk czy Madryt o kilka długości. Uczciwie jednak trzeba przyznać, że herb Nałęcz, stanowiący centralny element herbu Czarnkowa i pozbawiona zbędnych zdobień tarcza hiszpańska, są łatwiejsze do adaptacji. Czarnków poza samym znakiem otrzymał kompleksową strategię marki oraz system identyfikacji wizualnej, które mają sprawić, by Czarnków był postrzegany jako miasto, które potrafi łączyć tradycję z nowoczesnością. Całość prezentuje się naprawdę dobrze i udowadnia, że nawet małe miasta, mogą wyglądać światowo! Za odświeżonym wizerunkiem miasta stoi Szymon Kordylewicz z thesign.digital i Marcin Wolny.
Augustów udowadnia, że jednak nie
Porozpływaliśmy się nad tym, że w Polsce może być europejsko, a nawet lepiej? To teraz kubeł zimnej wody i nowe logo Augustowa. Miasto słynące z parnych i gorących nocy postanowiło odświeżyć dotychczasowy znak. Jak możemy przeczytać na miejskiej stronie, po dziesięciu latach nadszedł moment, by znak miasta dostosować do współczesnych standardów komunikacji wizualnej. Nowe logo miało być uproszczeniem poprzednika, a wygląda trochę jak jego karykatura. Do tego na stronie miasta czytamy, że nowe logo to nie tylko estetyka – to element szerszego systemu brandingowego, który pozwala uporządkować sposób, w jaki Augustów i jego jednostki miejskie komunikują się wizualnie, a logo i cały system brandingowy jest zaprezentowany poprzez jeden mockup, który możesz zobaczyć poniżej. Logo do zestawienia, które widziałeś wyżej wyciąłem z grafiki, którą umieszczono na Facebooku, pośród dziesiątek innych ze starym znakiem. Kompletna amatorka.
Indykpol ma bardzo ładne logo
Indykpol to marka, która do tej pory mogła być stawiana w jednej linii z Drutexem czy Szwagropolem, pod względem nazwy i jej polskości. W listopadzie firma zerwała z lekko przestarzałym wizerunkiem, przedstawiając zupełnie nowe logo i identyfikację wizualną. Zarówno nowy znak, jak i odświeżona typografia i kolorystyka bardzo mi się podobają. Wdrożenie nowego wizerunku odbywa się stopniowo, a pierwszym produktem w nowej szacie są Jedynki. Nową identyfikację wizualną przygotowała agencja BNA.
Collegium Da Vinci odświeża wizerunek
Collegium Da Vinci to polska uczelnia niepubliczna z siedzibą w Poznaniu. Uczelnia zaprezentowała nowy wizerunek wraz ze startem nowego roku akademickiego, jednak to w zeszłym miesiącu mogliśmy dowiedzieć się więcej, a jest co oglądać. Delikatna modyfikacja znaku, która nadaje mu wyrazistości i charakteru to tylko początek zmian. CDV ze studiem Uniforma przygotowali zupełnie nową, odważną idenfyfikację wizualną uczelni. W centrum nowej identyfikacji leży przekonanie, że kreatywność, odwaga i ciekawość tworzą realną wartość w biznesie. Bardzo podoba mi się zarówno nowa, nieoczywista paleta barw, jak i key visual oparty na kreatywnym wykorzystaniu kształtów z logo uczelni.
Royal Albert Hall z odważną identyfikacją
Kończyny odważnym rebrandingiem Royal Albert Hall – kultowej sali koncertowej w Londynie poświęconej mężowi królowej Wiktorii, księciu Albertowi. Od 2015 roku obiekt był reprezentowany przez znak nawiązujący do architektury budynku. W nowym logo kolorowe kształty zostały zastąpione przez ich obrysy, co przy zmianie szeryfowego kroju na bezszeryfowy, nadaje logo sporo lekkości. Najciekawsze się jednak dzieje gdzie indziej, a jest nim system layoutów, w którym pierwsze skrzypce gra łuk z nazwą sali, nawiązujący do plakatów z lat 60. i 70. Całość, z nową paletą barw, typografią i animacjami wygląda naprawdę świeżo. Za rebranding odpowiada agencja Brandpie.
To już wszystko, co przygotowałem dla Ciebie, w brandingowym przeglądzie listopada. Podziel się ze mną koniecznie w komentarzu, który przedstawiony dziś znak podoba Ci się najbardziej, a który rebranding Twoim zdaniem okazał się niewypałem. Tradycyjnie w okolicy 15 grudnia możesz spodziewać się artykułu, w którym wybiorę i opiszę najciekawszy rebranding minionego miesiąca w ramach serii Rebranding miesiąca.


















Nie wiem na ile nowy (ale według internetów tak) znam ma Centrum Inwestycji Miejskich w Łodzi
https://www.facebook.com/zbiorkomlodz/posts/pfbid0cJHy7DuqWzwUpWCw7t66Sdaugzz5tdn1HSqUwrekNigpAe7JLTvhv7JiVBubPZ43l s
Oh, jaka to jest piękna tragedia…
Wiedziałem, iż będzie ci się podobać 😀