Branding Top

Rebranding miesiąca #22: Warszawski Transport Publiczny (wrzesień 2017)

Magic Madzik / flickr.com
Po raz kolejny na podsumowanie miesiąca i wyłonienie najciekawszego wydarzenia z dziedziny brandingu musieliście trochę poczekać. Mam nadzieję, że ten tekst wynagrodzi Wam to oczekiwanie, a mi w nadchodzącym miesiącu uda się wreszcie zmieścić się w dacie, którą sam sobie ustaliłem jako deadline dla tej serii.

Wrześniowe spowolnienie

Po bardzo ciekawym sierpniu, w którym wiele się działo, wrzesień był zdecydowanie bardziej leniwy. Ze wszystkich, odnotowanych przeze mnie zmian, warto wyróżnić rebranding Atlassiana, który zdecydował się na zmianę wizerunku zarówno spółki matki, jak i wszystkich produktów. Z pewnością pozytywnie wpłynęło to na spójność, tylko żal trochę samego Atlasa, którego nie uświadczymy już w znaku firmy z Sydney. Więcej o logo australijskiej firmy przeczytacie na ich blogu.

nowe logo atlassian

Ciekawie też było na naszym lokalnym rynku. Swoją identyfikację zdecydował się odświeżyć jeden z pierwszych pośredników finansowych w Polsce, firma Expander. Firma, z początkiem września, zaprezentowała nowe logo, stronę www oraz wygląd placówek. Docelowo zmiana ma dotknąć ponad 100 oddziałów firmy w Polsce. O powodach zmian przeczytacie na stronie firmy. Moim zdaniem przedsiębiorstwo zdecydowanie potrzebowało odmiany, gdyż ich poprzednie logo mocno się zestarzało. Kolejny raz jestem zawiedziony robotą wykonaną przez White Cat Studio, twórców logo Expandera. Po studiu, które dostaje możliwość współpracy z najlepszymi markami w Polsce, spodziewałbym się czegoś więcej niż oklepanej strzałki, czy okropnego logo Kujaw i Pomorza.

nowe logo expander

Pozostając w Warszawie, przechodzimy do meritum tego wpisu, czyli nowej marki tworzonej przez ZTM Warszawa. Warszawski Transport Publiczny to nowy pomysł na ogarnięcie trudnego tematu komunikacji miejskiej w stolicy, a jego logo właśnie wyłoniono w konkursie.

Konkurs

Warszawska komunikacja miejska to zbiór różnych podmiotów, które posiadają jeszcze więcej znaków. Na jednym bilecie można jeździć taborem z logo ZTM Warszawa lub jedną z jego poprzednich wersji, herbem miasta, logo „Zakochaj się w warszawie komunikacyjnej” lub chociażby znakiem Metra, Szybkiej Kolei Miejskiej czy Warszawskich Tramwajów. Wszystko to powoduje, że osoby odwiedzające stolicę mogą czuć się zagubieni, zwłaszcza że w Warszawie funkcjonuje kilku innych przewoźników, niezależnych od oferty ZTM i niemających z nim nic wspólnego, takich jak WKD czy Koleje Mazowieckie.

Nowe logo jest wynikiem konkursu ogłoszonego przez Zarząd Transportu Miejskiego. Gdy ogłaszano ten konkurs, byłem pełen obaw, zwłaszcza że Andrzej Włoszczyński donosił o dziwnych zapisach w regulaminie. Sceptyczne nastawienie związane było z doświadczeniem z tego typu konkursami, które zazwyczaj kończą się klapą. Tym razem jednak Zarząd Transportu Miejskiego stanął na wysokości zadania, dobierając jury, w którym poza przedstawicielami miasta i organizatora, Robertem Zydlem – dyrektorem Biura Marketingu Miasta, Wojciechem Wagnerem – zastępcą dyrektora Biura Architektury i Planowania Przestrzennego oraz Katarzyną Strzegowską – zastępcą dyrektora ZTM, weszli prof. Piotr Garlicki i prof. dr hab. Dawid Korzekwa z Akademii Sztuk Pięknych oraz znani i utytułowani przedstawiciele branży projektowej Andrzej Budek – założyciel studia KOTBURY, Magdalena Ponagajbo z Mamastudio i Emilia Bojańczyk z Podpunktu. Taki dobór jury powodował, że wybrany projekt miał szansę zarówno odpowiedzieć na zapotrzebowanie organizatora, jak i posiadać odpowiednie walory artystyczne i użytkowe.

Do dwuetapowego konkursu zgłoszono łącznie 189 prac. Do drugiego etapu, będącego jednocześnie ścisłym finałem zakwalifikowano 5 projektów. Zwyciężył zespół TypeThree, składający się z Rafała Benedeka i Filipa Zagórskiego ze studia Type2 oraz Mariana Misiaka z Threedotstype. Autorzy otrzymali nagrodę w wysokości 70 tys. zł. Szkoda, że nie zdecydowano się na pokazanie pozostałych czterech prac finałowych. Ciekaw jestem jaki poziom prezentował konkurs i czy zwycięska praca miała godnych siebie konkurentów.

Nowe logo Warszawskiego Transportu Publicznego

warszawski transport publiczny logo

Sygnet bardzo mi się podoba. Okrąg z wpisaną literą T, stylizowaną na warszawską syrenkę wygląda bardzo dobrze. Trochę mało tu transportu, jednak nie zawsze w logo formy transportowej musi być koło, w logo pizzerii pizza, a w znaku reprezentującym stocznie statek. Trochę naciągane wydaje mi się natomiast uznanie, że zamkniecie, stylizowanej na syrenkę litery T w okręgu, jest ukłonem w stronę publicznego charakteru warszawskiego transportu. Jednak jestem skłonny wybaczyć to autorom, gdyż rzadko w konkursach wybierane są tak dobre znaki.

warsaw public transport logo

Trochę gorzej jest, gdy spojrzymy na tekst towarzyszący sygnetowi. Ginie on zestawiony z dużo większym i wyrazistym symbolem. To zaskakujące, gdyż za logo odpowiedzialne są trzy osoby, których znakiem rozpoznawczym jest typografia. Mam nadzieję, że to tylko zalążek tworzonej identyfikacji i podczas dalszej pracy zostanie to poprawione. Rozumiem, że najważniejszym symbolem jest sygnet i to on będzie używany w zdecydowanej większości przypadków, tak przynajmniej wygląda to na zaprezentowanych materiałach, jednak delikatna poprawa tego elementu zdecydowanie wyszłaby całości na dobre.

warszawski transport publiczny ikony

Na osobny akapit zasługuje zestaw ikon, zaprezentowanych wraz z logo, tworzących markę Warszawskiego Transportu Publicznego. Mamy tu do czynienia z prostymi niczym niewyróżniającymi się piktogramami, przedstawiającymi tramwaj, autobus, rower i pociąg, oraz M-kę znaną z obecnego logo metra. Żałuję, że twórcy nie spróbowali trochę zaszaleć przy projektowaniu tych znaków, gdyż teraz wyglądają one jak żywcem wyjęte z dowolnego darmowego zestawu ikon. Przeczytałem w kilku miejscach, że logo metra było nie do ruszenia. W związku z tym, zastanawiam się czy nie można było spróbować oprzeć się na literach. Być może nie byłoby to tak czytelne, jak w przypadku piktogramów, jednak podobne rozwiązanie znamy z kilku miast, w których się one sprawdzają.

warszawski transport publiczny wizualizacja na autobusie warszawski transport publiczny wizualizacja na wiacie przystanku warszawski transport publiczny bilety warszawski transport publiczny wizualizacja na materiałach promocyjnych

Przyglądając się materiałom zaprezentowanym przez miasto, przy okazji ogłoszenia zwycięzców konkursu, dostrzegamy, że tak naprawdę sygnet ma funkcjonować w przestrzeni autonomicznie. To dość odważne założenie. Być może wynikało ono z regulaminu konkursu, jednak ja nie jestem do końca przekonany, że zadziała to tak, jak założyli autorzy. Od strony graficznej nie ma się do czego przyczepić. Sygnet wygląda bardzo korzystnie, zarówno na bardzo małych obiektach, takich jak bilet, jak i w większych formatach, takich jak szyba autobusu czy wiata przystankowa. Godne pochwalenia jest to, że już na poziomie koncepcji autorzy pomyśleli o przygotowaniu kilku alternatywnych wariantów znaku, które ułatwią używanie go w przestrzeni.

warszawski transport publiczny znaki alternatywne

Podsumowanie

Wrzesień nie był zbyt ciekawym miesiącem w kontekście zmian brandingowych. Miesiąc uratował ZTM Warszawa, prezentując nową markę Warszawskiego Transportu Publicznego, pod którą chce zunifikować wszystkie zależne od niego sposoby poruszania się po stolicy. Konkurs na opracowanie wizerunku marki wygrał zespół TypeThree, który zaprezentował bardzo ciekawy znak, łączący literę T, z symbolem warszawskiej Syrenki.

Mimo kilku uwag rebranding uważam za udany. Warto docenić sam fakt wrażliwości na potrzeby mieszkańców i turystów odwiedzających miasto. Ciekaw jestem, jak Wy oceniacie nowe logo oraz inicjatywę połączenia wielu podmiotów pod jedną marką? Zapraszam do wyrażania swoich opinii w komentarzach.

Gustaw Grochowski

Założyciel DesignAlley.pl, designer, freelancer, blogger, ex rugbysta. Od ponad dziesięciu lat związany z designem i projektowaniem. Aktualnie na etacie w korpo, w pięknym i słonecznym Gdańsku.

  • Jesteś pewien, iż można było kupić bilety ZTM z logo TW, SKA czy Metra ?? Patrząc z punkt prawnego to te podmioty nie sprzedają „swoich” biletów jak to robi WKD czy KM (i one dalej będą je sprzedać ze swoim logo). Bo to wynika z kompetencji organizatora transportu, a ZTM nie odpowiada za WKD czy KM, ale już za pozostałe formy transportu już tak.

    Koło to raczej nawiązanie, to powszechnej tendencja wykorzystywania właśnie koła w transporcie. Czy to w logach np. Londyn (metro i TfL) czy właśnie jako symbol danej trakcji – tu też często spotyka się kwadrat.

    Przejście z loga ZTM na T ma pewien plus, iż buduje się markę na dłużej. Bo urzędy się po prostu zmieniają – łączą, dzielą itp. A transport, jako transport ma swoją markę. Choć osobiście, jednak wolałbym herb miasta przynajmniej z przodu pojazdu.

    Fajne logo z transportu ma też MPK Gniezno.

    Co do wykorzystania logo na pojazdach, pewnie ZTM ograniczył możliwości ingerencji w malowanie pojazdów, ale takie logo zamiast na środkowej szybie, fajnie mogło by się prezentować jako element malowania np. jak w Ottawie. W szczególności, iż jest to element silnika i zamiast samego obrysu można by iść w pełne lego.

    • Wręcz przeciwnie, napisałem, że na biletach z logo ZTM możesz jeździć pojazdami z logo różnych przewoźników.

      Odniesienie do publicznego charakteru i koła to nie mój wymysł, a interpretacja samego zespołu projektowego (tu screen: http://type2.pl/wp-content/uploads/2017/09/Warszawski_Transport_10-1220×863.jpg).

      Jeżeli chodzi o MPK Gniezno to mam mieszane uczucia. Z jednej strony ciekawy pomysł przeniesienia orła z herbu do logo, z drugiej trochę to niedopracowane. Typo nie pasuje do sygnetu, szkoda bo pomysł był. Z ciekawszych znaków „transportowych” pamiętam wybrane w konkursie logo krakowskiego KMK, też będące zresztą wariacją na temat herbu.

      Dobrze kojarzę, że Ottawa wykorzystywała motyw dużego liścia klonowego w malowaniu taboru? Świetne to było! A co do Warszawy to też żałuję herbu z przodu.

      • ad.1
        Chyba się źle zrozumieliśmy. Mi chodziło iż w kompetencjach Organizatora Transportu (tu ZTM Warszawa) jest wydanie biletów, a nie jest to rola Operatorów (tu TW, MZA, SKA, Metro czy prywatnych przewoźników na zlecenie ZTM). Przy czym, może się zdarzyć, iż gdzieś w Polsce MPK wydaje bilety z swoim logo, ale to jedynie w przypadku gdzie miasto powierzyło mu rolę organizatora transportu.

        ad.2
        Mi bardziej chodziło o sam fakt wykorzystania koła w transporcie, a nie „teorii” na potrzeby opracowania.

        ad.4
        Tak, i dalej to wykorzystują przynajmniej na autobusach. Temu też podobne rozwiązanie fajnie by można zorganizować na Warszawskich autobusach z (t).