Po kilkudniowym maratonie z tekstami zrobiłem sobie dwa dni przerwy. Wracam jednak, by wybrać najciekawszy rebranding kwietnia. Pozwól, że zabiorę Cię w podróż nad brzeg Morza Śródziemnego, do słonecznej Marsylii.
Kwietniowe rebrandingi
Kwietnie zazwyczaj bywają ciekawe i tegoroczny zdecydowanie wpisał się w ten kanon. W kwietniu nowe wizerunki zaprezentowały między innymi Zamek Królewski w Warszawie, warszawskie ASP, tor w Brnie czy najbardziej prestiżowa dzielnica czeskiej stolicy. O tych i wielu innych rebrandingach przeczytasz w brandingowym przeglądzie miesiąca.
Rebranding miesiąca: Olympique Marsylia
Olympique Marsylia to francuski klub piłkarski założony 31 sierpnia 1899 zajmujący 1. miejsce w tabeli wszech czasów Ligue 1.
Nowe logo Olympique Marsylia
Do tej pory Olympique Marsylia reprezentowany był przez jeden z najbardziej charakterystycznych znaków we współczesnym futbolu. Centralnym elementem znaku był monogram „OM”. Kultowy emblemat został zaczerpnięty z pieczęci osobistej założyciela klubu, René Dufaure de Montmirail. Dla mnie herb klubu, bo tak nazywają znak kibice, był jednym z tych, których można by nie zmieniać.
Nowe logo jest znaczącym uproszczeniem poprzedniego. Wciąż widnieją w nim połączone litery „O” i „M”, jednak „M” jest teraz wpisane w okrąg tworzący literę „O”. Hasło „Droit au but”, widniejące w poprzednim znaku pod monogramem, a w wielu wcześniejszych znakach na szarfie przecinającej logo, zniknęło z podstawowej wersji i wraz ze złotą gwiazdą wykorzystywane jest tylko w określonych sytuacjach. Francuski klub poszedł drogą chociażby Juventusu czy Interu Mediolan, stawiając na design i nowoczesność kosztem tradycji. Z jednej strony klub pisze, że w świecie, w którym piłka nożna jest konwencjonalna i sterylna, my, Olympique Marsylia, pozostajemy bastionem autentyczności i prawdy. Z drugiej strony właśnie nowy znak jest dużo bardziej sterylny od poprzednika.
Klub określa nowy znak jako coś więcej niż tylko nowy projekt, to ucieleśnienie Marsylii w jej najbardziej marsylianskich aspektach – zmiennego, namiętnego i zawsze w ruchu.
Nasze nowe logo unowocześnia nasz kultowy symbol, jednocześnie oddając hołd jego historii. Wyraźna, geometryczna struktura zapewnia siłę i czytelność, a litera „M” rozwija się swobodnie – przywodząc na myśl żywiołowość wody, swobodę wiatru i ogień płonący w sercu Marsylii.
Identyfikacja wizualna Olympique Marsylia
Nowa identyfikacja wizualna Olympique Marsylia obejmuje nowy znak, odświeżoną kolorystykę, zupełnie nową typografię, a także patterny, zdjęcia i styl wizualny. W ramach odświeżenia wizerunku zaprezentowano także nową stronę internetową OM, która odbiega od tego, jak wyglądają strony klubów sportowych i bardzo mi się podoba.
Odświeżenie wizerunku klubu z Marsylii objęło także kolorystykę. Nową podstawową barwę, nazwaną Marseille Blue, utworzono na bazie historycznych herbów drużyny. Uzupełniają go trzy dodatkowe kolory – biały, złoty i granatowy, nazwane odpowiednio Blanc, Or Marseille i Deep Sea. Marseille Blue wraz z kolorem Deep Sea stanowi serce zrównoważonej i głęboko śródziemnomorskiej palety. Biel wnosi przejrzystość i poczucie otwartości, a złoto podkreśla całość nutą prestiżu.
Typografia inspirowana jest regionem, morzem Śródziemnym i śródziemnomorskim stylem życia. Nowy krój OM Marseille ma zapewniać powiew południa w każdej literze. Jak czytamy w komunikacie klubu, pogrubione, geometryczne kreski zapewniają siłę i czytelność, a subtelne szeryfy dodają charakteru i wyrafinowania. Krój zaprojektowano w czterech grubościach – Light, Regular, Medium i Bold. System uzupełniają tzw. „Fervour Patterns” – tekstury wygenerowane ze zdjęć fanów – a także zdefiniowane style obrazu o różnych poziomach intensywności.
Nowy znak został bardzo źle przyjęty przez trybuny Stade Velodrome. Podczas meczu z Metz na trybunach pojawiły się transparenty określające nowy znak „kawałem gówna”. Choć historia zna takie przypadki, w Marsylii nie spodziewam się bardziej radykalnych działań w kontekście nowego znaku. Zresztą, jak pisałem, w brandingowym podsumowaniu miesiąca, działania kibiców podobnie jak w przypadku chociażby Juventusu nic nie dadzą.
Dajcie znać, co myślicie o nowym logo Olympique Marsylia. Dla mnie tej zmiany mogłoby nie być. Stare logo bardzo mi się podobało i uważam, że dało się z niego dalej korzystać, ewentualnie delikatnie dopieszczając je tak, by lepiej wyglądało w ekspozycji cyfrowej. Rebranding nie musi też zawsze oznaczać zmiany logo.




