Liczba 120 w tytule to nic innego jak potwierdzenie, że seria Rebranding miesiąca skończyła 10 lat. Nie czas jednak na świętowanie, to nastąpi w przyszłym roku na 10-lecie Design Alley, a na wybór najciekawszego rebrandingu zeszłego miesiąca.
Październikowe rebrandingi
Październik był dla mnie bardzo pracowitym miesiącem. W dziale aktualności opisałem dla Ciebie aż osiem rebrandingów, z których większość trafiła do podsumowania miesiąca. Przeczytasz tam między innymi o nowym logo UKW, odświeżonym logo i opakowaniach popularnej marki Lays czy nowej identyfikacji łódzkiego Teatru Jaracza. Jeżeli jeszcze nie czytałeś tego materiału, to zachęcam do sprawdzenia najciekawszych rebrandingów października, jeszcze zanim podzielę się tym w mojej opinii najciekawszym.
Rebranding miesiąca: Affinity
Spisując najciekawsze rebrandingi zeszłego miesiąca miałem problem, by ograniczyć się do dziesięciu. Jeszcze większy problem miałem, wybierając ten najciekawszy, który opiszę w ramach serii Rebranding miesiąca. Kusiła Ars Thanea z przepełnionym ruchem i animacjami nowym wizerunkiem, kusił Katalog Marzeń z wieloznacznym sygnetem czy wreszcie Football Manager z piłkarsko-niepiłkarskim nowym brandingiem. Ostatecznie wybór padł jednak na Affinity.
Nowe logo Affinity
Do tej pory Affinity reprezentowane było przez znak, w którym widniał stylizowany trójkąt oraz nazwa marki złożona delikatnym, bezszeryfowym krojem. Pierwotnie trójkąt, wypełniany różnymi wzorami funkcjonował także jako ikony aplikacji, ale zrezygnowano z tego zabiegu. Sam trójkąt, w wersji monochromatycznej był dość charakterystyczny, ale też moim zdaniem trochę zbyt skomplikowany.
Nowe logo aplikacji Affinity to logotyp, złożony customowym displayowym krojem, z bardzo charakterystyczną literą „a”. Znak powstał we współpracy z projektantem Robem Clarke. Ja mam tutaj mieszane odczucia – z jednej strony znak prezentuje się lepiej i bardziej świeżo od poprzednika, z drugiej mam wrażenie, że trochę za dużo się tu dzieje.
Nowa aplikacja zastępuje trzy poprzednie, więc i ikona jest teraz jedna. Jest to po prostu limonkowa apla z ciemną literą „a”. Choć na razie dość nieśmiało testuję Affinity, pozostając w pracy dla klientów przy wersji V2, to ikona mnie się bardzo podoba i naprawdę dobrze wygląda w moim docku.
Nowa identyfikacja wizualna Affinity
Rebranding, za który odpowiada dyrektor kreatywny Canva na Europę, Tom Carey we współpracy z Design by Twist, miał trzy istotne cele – wyróżniać aplikację na tle innych profesjonalnych narzędzi do projektowania, zerwać z dotychczasowym wizerunkiem oraz co na pierwszy rzut oka wydaje się najtrudniejsze, podkreślić związek Affinity z Canva, ale jednocześnie odrębność tych narzędzi. Motto Affinity brzmi „dla kreatywnych, od kreatywnych” i nowa identyfikacja wizualna to odzwierciedla.
Podsumowując miniony miesiąc pisałem, że wraz z nową aplikacją zadebiutowało nowe, uniwersalne rozszerzenie plików .af. Pisałem też, że mnie ten skrót kojarzy się jednoznacznie i trzeba przyznać, że nowa identyfikacja jest rzeczywiście fresh as fuck, czyli w wolnym tłumaczeniu niezwykle świeża. Podtrzymuję tę opinię – zarówno sam znak, jak i kolorystyka czy layouty wyglądają po prostu dobrze i świeżo. W porównaniu z nowym wizerunkiem Adobe jest tu zdecydowanie bardziej odważnie i buntowniczo.
Za warstwę typograficzną odpowiada ekipa Ohno. Krój pisma Affinity Serif stanowi niestandardową adaptację kroju Swear. Nowy krój dostępny jest w sześciu grubościach. Według wypowiedzi Toma Careya dla itsnicethat „w wersji lekkiej i małej jest niezwykle precyzyjny i wysokiej jakości; w dużej, grubej, ekspresyjnej kursywie wygląda bardziej wyraziście i nieco dziwnie”
Główna paleta barw składa się z neutralnych barw – bieli, czerni i szarości, doprawionej limonkową zielenią. Stonowana kolorystyka stanowi wdzięczne tło dla zabawnych elementów graficznych, za które odpowiada James Martin, znany również jako Made by James. Animację kampanii wprowadzającej na rynek stworzyli natomiast zwycięzcy Brand Impact Awards 2025, ManvsMachine.
W layoutach mamy sporo pozornego chaosu, ale całość jest zaskakująco spójna. Affinity, jak wielu przed nią, postanowiło mocno zaakcentować w komunikacji prace twórców korzystających z narzędzi firmy, co zawsze jest na plus.
Koniecznie daj znać, co sądzisz o nowym wizerunku Affinity. Daj też znać czy testowałeś nową aplikację i jeśli tak, to co o niej sądzisz. Ja postaram się jeszcze w listopadzie o jakąś małą recenzję. A od strony wizerunkowej, to z pewnością mocny gracz.













Ja czekam na recenzje