Odszedł Wojciech Freudenreich – jeden z najwybitniejszych polskich grafików.
Wojciech Freudenreich
Urodzony 24 marca 1939 w Poznaniu. Studiował malarstwo na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dyplom otrzymał w 1965 roku u prof. Jana Cybisa, którego do dziś wspomina jako mistrza i wzór osobowości.

Wojciech Freudenreich twórczość
Po ukończeniu studiów współpracował z wydawnictwami, m. in. z Ludową Spółdzielnią Wydawniczą, Państwowym Wydawnictwem Rolniczym i Leśnym, Czytelnikiem i wydawnictwami artystyczno-graficznymi. W latach 70 brał udział w wielu wystawach i konkursach graficznych. W 1982 r. wyjechał do Holandii gdzie projektował krótkie filmy animowane dla holenderskiej telewizji (N.O.S.). W 1987 r. rozpoczął współpracę z miesięcznikiem „Res Publica”. W 1993 r. wraz z Piotrem Młodożeńcem reprezentował Polskę na sympozjum graficznym w Hadze. W tym samym roku założył wraz z Janem Bokiewiczem studio graficzne 1 & 1, gdzie realizował projekty m. in. dla galerii Zachęta. Jest autorem projektu wystawy poezji Wisławy Szymborskiej w Stedelijk Museum w Amsterdamie, która odbyła się w 1997 r.

Był wielokrotnym laureatem Konkursu Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek na Najpiękniejszą Książkę Roku. Był kilkakrotnie nagradzany za najlepszą grafikę miesiąca w konkursie Grafika Warszawska. Zasiadał w jury Międzynarodowego Biennale Plakatu Teatralnego w Rzeszowie.
Obszerny wywiad z Wojciechem Freudenreichem, przeprowadzony przez Mateusza Machalskiego, w ramach projektu Sto Lat, realizowanego przez Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej, możecie znaleźć tutaj.




Niestety są w tekście przeinaczenia. Wojciech Freudenreich nie mieszkał w Holandii, jęździł tam na krótko kilka razy (a nie na 5 lat, jak wynikałoby z tekstu), podczas któregoś pobytu zrobił film dla tv i za innym razem wystawę Szymborskiej, pracował w Polsce. Co do szkoły w Gdańsku: tam pracował inny Freudenreich, Marek, kuzyn Wojciecha. I to jego plakaty filmowe są tutaj. Tylko 4 x Paryż to plakat Wojtka, i mój zresztą, jesteśmy współautorami w tym wypadku. Z poważaniem, Jan Bokiewicz
Bardzo dziękuję za sprostowanie. Naniosę poprawki w tekście.