Aktualności Branding Top

Stadtmuseum Berlin zmienia się w Berlin Museum, a logotyp zaskakuje

Berlin Museum to nowa nazwa miejskiego muzeum stolicy Niemiec. Bardzo ciekawa jest za to nowa identyfikacja wizualna muzeum.

Berlińskie muzeum miejskie, działające w kilku lokalizacjach i posiadające kolekcję liczącą 4,5 miliona obiektów, jest jedną z największych instytucji muzealnych w stolicy Niemiec. Jego początki sięgają 1874 roku, a do zadań Stadtmuseum Berlin należy między innymi gromadzenie, ochrona i prezentowanie historii oraz kultury miasta. Rozproszenie działalności pomiędzy kilka różnych placówek przez lata przekładało się jednak na niską rozpoznawalność marki zarówno wśród turystów, jak i samych mieszkańców Berlina. Chęć zmiany tej sytuacji stała się punktem wyjścia do kompleksowego rebrandingu, za który odpowiada berlińskie studio Stan Hema.

Popularne londyńskie muzeum ujawniło nową nazwę i logo – są kontrowersje

Berlin Museum ze zmiennym logotypem

Stadtmuseum Berlin reprezentowane było przez prosty logotyp, złożony kapitalikami, z grubą linią, która stanowiła podstawę znaku. Linia stanowiła graficzny punkt spajający całą tożsamość wizualną organizacji, jednak pozostałe oddziały, takie jak Märkisches Museum czy Nikolaikirche – Kościół Św. Mikołaja, korzystały z własnych logo i identyfikacji wizualnych, odrębnych od organizacji matki.

Największą zmianą jest sama nazwa. Stadtmuseum Berlin i jego różne placówki przyjęły jedną nazwę: Berlin Museum.

Berlin jest dla nas najważniejszy i nasza nazwa to teraz odzwierciedla – Sophie Plagemann, dyrektor artystyczna muzeum

Zmiana nazwy nie powinna raczej wzbudzić żadnych kontrowersji. Nowa nazwa korzysta ze sprawdzonego i oczekiwanego formatu i pozwala bez żadnych wątpliwości przekazać, czym zajmuje się instytucja. Nowa nazwa to jednak zaledwie początek zmian.

Najbardziej zaskakujące w nowym wizerunku berlińskiego muzeum jest z pewnością podejście do logo. Zamiast jednego znaku agencja Stan Hema zaproponowała dynamiczny system znaków, oparty na liternictwie Belina. Typografia inspirowana jest nie tylko charakterystycznymi landmarkami, ale też codziennym życiem stolicy Niemiec – liternictwem stacji metra czy ulicznych knajp.

Dla nas logo jest elementem definiującym tożsamość muzeum. Jest ono bezpośrednio związane z rzeczywistością naszego miasta (…) Aby to osiągnąć, zebraliśmy typografię z codziennego Berlina: od stacji metra i kultowych budynków po lokalny stragan z currywurstami. Z tego połączenia stworzyliśmy system logotypów, który łączy różne berlińskie kroje pisma i perspektywy – André van Rueth, projektant i typograf w Stan Hema

Wielokrotnie powtarzałem na łamach Design Alley, że projektowanie dla instytucji kultury rządzi się swoimi prawami. Designerzy mogą pozwolić sobie na więcej i w przypadku berlińskiego muzeum zdecydowanie z tego skorzystali. W niewielu branżach tego typu system by się sprawdził, ale w przypadku muzeum nie mam takich obaw, zwłaszcza w mieście takim jak Berlin.

Identyfikacja wizualna Berlin Museum

Rebranding Berlińskiego Muzeum poprzedziły badania opinii publicznej. Muzeum ogłosiło otwarty nabór, zapraszając berlińczyków do analizy postrzegania marki. Rezultatem tych badań jest identyfikacja, która łączy wszystkie osiem lokalizacji i przyciąga uwagę: bezpośrednia, nieco uparta i zawsze otwarta na ludzi i perspektywy. Dokładnie taka jak sam Berlin.

Gdy korzystasz z systemu logotypów, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą wiele wspólnego, musisz zwrócić szczególną uwagę na inne elementy, które pozwolą utrzymać spójny wizerunek. Zastosowanie charakterystycznej palety barw z pewnością jest dobrym pomysłem i właśnie taką obserwujemy w opisywanej identyfikacji. Połączenie różnych odcieni koralowego, limonkowego i błękitnego z pewnością rzuca się w oczy i sprawia, że trudno pomylić materiały muzeum z tymi innych instytucji. 

Po dość eklektycznym systemie znaków oraz rzucającej się w oczy palecie barw trzeba było nieco zwolnić. Nic więc dziwnego, że podstawowym krojem, z którego korzysta Muzeum Berlina na plakatach czy w publikacjach, jest nudny grotesk, któremu gdzieniegdzie dodawana jest kursywa. Prawdopodobnie skorzystano z rodziny krojów ROM od berlińskiego Dinamo Typefaces.

To rozsądne podejście do zachowania równowagi między krzykliwością projektów a ich czytelnością widzimy również w layoutach. Zbudowano je na siatce modułowej, a główne role odgrywają w nich logo muzeum i zdjęcia eksponatów. Przewidywalne i proste layouty równoważą odważną kolorystykę i zuchwały logotyp.

Ten wizualny język został przeniesiony również na nową stronę internetową muzeum. Strona dynamicznie zmienia kolory, więc nigdy nie wiadomo, na którą wersję trafisz. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać po zastosowanej kolorystyce, strona nie męczy nawet przy dłuższym przeglądaniu.

Jak na tradycyjną instytucję, nowa identyfikacja wydaje się bardzo odważnym krokiem. Ciekaw jestem, co Ty sądzisz o nowym logo, a właściwie systemie znaków Berlin Museum oraz całej identyfikacji jednostki.

Gustaw Grochowski

Założyciel Design Alley, designer, fotograf, redaktor i były rugbysta. Od piętnastu lat związany z projektowaniem. Fan morza i wszystkiego, co morskie. Aktualnie zacumowany w Gdańsku.

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x