Eurowizja na 70. edycję pokazała nowe logo, które wzbudziło sporo kontrowersji. Czy słusznie?
Konkurs Piosenki Eurowizji, zwany potocznie Eurowizją, jest najpopularniejszym z najdłużej trwających programów telewizyjnych na świecie, a także jednym z najchętniej oglądanych niesportowych wydarzeń międzynarodowych na świecie. Wydarzeniem składające się z prezentacji na żywo utworów wykonywanych przez przedstawicieli publicznych stacji telewizyjnych zrzeszonych w Europejskiej Unii Nadawców (EBU) oraz następującego po nim głosowania corocznie ogląda ok. 100–600 mln widzów.
Nowe logo Eurowizji
Od XX roku Eurowizja, pozwól, że będę korzystał z tego skrótu do określania konkursu, reprezentowana była przez logotyp z 2015 roku, który za to był ugrzecznieniem logo z 2004 roku. Wprowadzono wtedy logotyp, stylizowany na pismo odręczne, w którym literę „V” zastąpiono sercem. Logotyp, choć miał kilka mankamentów, jak kropkę tylko nad drugim „i”, wcale nie wołał o zmianę.
Nowy logotyp podkreśla pełną nazwę konkursu. Sound Contest otrzymał rolę prawie równorzędną wobec członu Eurovision. Liternictwo uporządkowano, choć mam wrażenie, że brakuje w wielu miejscach konsekwencji, a w logotypie pozostało charakterystyczne serce. Logotyp zyskał trochę ogłady, kosztem charakteru. Czy to źle? Niekoniecznie. Gorzej, że typografia kojarzy się bardziej z marką lodów czy jogurtów, niż wydarzeniem tej skali.
Zmieniając logo pozostawiono w nim charakterystyczne serce, zastępujące literę „V”. Zdecydowano się także użyć stosowanego w poprzedniku pomysłu, wpisania w serce flagi państwa-gospodarza konkursu. W mojej opinii to dobry pomysł, bo z jednej strony działa to całkiem nieźle, a z drugiej stanowi pomost między poprzednią identyfikacją, a tą nową. Serce zyskało nazwę „Chameleon Heart” i służyć ma Eurowizji także solo.
W ramach odświeżenia wizerunku powstało także logo jubileuszowe, w którym serce zastępuje cyfrę „0”. Składa się ono z 70 warstw – tylu, ile lat ma konkurs. Tak duże nagromadzenie linii sprawia, że zlewają się one, tworząc nieprzyjemne dla wzroku wrażenie. W mojej opinii to najsłabszy element tej zmiany. Odświeżony projekt marki Konkursu Piosenki Eurowizji powstał we współpracy Europejskiej Unii Nadawców (EBU) z brytyjskim studiem brandingowym Pals, które wcześniej opracowało wizerunek brytyjskiego konkursu Eurowizji w Liverpoolu.
Nowe logo Eurowizji – opinie internautów i branży
Nowe logo Eurowizji spotkało się z bardzo chłodnym odbiorem przez internautów. Na twitterze mogliśmy przeczytać nawet, że jest ono „największą degradacją w całej 70-letniej historii Eurowizji”. Zabawniej jest w sekcji komentarzy na Instagramie Telewizji Polskiej, gdzie na porządku dziennym są takie komentarze jak: „Co to jest…”, „Okropne” czy „Jak zobaczylam to logo to normalnie zdechlam”. Pozytywne opinie w różnych kanałach można policzyć na palcach jednej ręki.
Bardziej ambiwalentnie do zmiany podchodzi szeroko rozumiana branża kreatywna. Opinie jej przedstawicieli zebrał serwis aboutmarketing.pl. Polecam zapoznanie się z całością tekstu, bo nad czym ubolewam, bardzo rzadko zdarza się, by nad jakimś znakiem pochylała się w naszym kraju branża, co jest normalne na przykład w Czechach. Ja wybrałem natomiast dla Ciebie trzy przykładowe wypowiedzi.
Adam Chyliński, współzałożyciel i dyrektor kreatywny w TOFU studio, uważa, że nowe liternictwo, mimo że wydaje się być bardziej profesjonalne, ma w sobie sporo drażniących rozwiązań. Pływające kąty liter, dosyć przypadkowe szerokości czy zbyt nachalna stylizacja sprawiają wrażenie niedopracowania. To rzecz, która zwróciła także moją uwagę, o czym pisałem opisując znak. Dodaje także, że nie jest również przekonany do powiększenia dopisku Song Contest. Bardziej trafiała do mnie poprzednia hierarchia, gdzie uwaga skupiona była na głównej nazwie Eurovision.
Maciek Stachowicz, digital designer / co-founder, R19 Agency, uważa natomiast, że patrząc na sam znak jest to krok w lepszym kierunku. Najważniejszy element, czyli serce, został zachowany, a wkomponowanie napisu Song Contest w sam logotyp – zamiast stosowania dodatkowego fontu, jak w poprzednich latach – podkreśla główną ideę marki i wyraźniej komunikuje, o co w tym wszystkim chodzi. Podkreśla jednak, że to tylko jeden z elementów, a o jego sile i funkcjonalności zadecyduje dopiero to, jak zostanie wdrożone – w kampaniach promocyjnych, oprawie wizualnej samego wydarzenia czy w komunikacji digitalowej. To właśnie kontekst pokaże, czy logo działa, czy pozostaje jedynie formalną zmianą.
Wreszcie Maria Gajewska, creative director w Warsaw/Creatives, uważa, że nowe logo Eurowizji jest nowoczesne, uproszczone i czytelne – odpowiada na potrzeby digitalu i młodszej grupy odbiorców. Nie jest to projekt, który zapisze się złotymi zgłoskami w historii designu i nie jestem jego wielką fanką, ale spełnia swoją funkcję komunikacyjną.
Jak widzicie, nawet branża kreatywna jest podzielona w ocenie odświeżonej tożsamości wizualnej Eurowizji. Nazywanie zmiany czymś okropnym czy wręcz największą degradacją w całej 70-letniej historii Eurowizji to moim zdaniem zdecydowana przesada i zmiana przygotowana przez Studio Pals na to nie zasługuje. W mojej opini rebranding ten ma lepsze i gorsze momenty, a ocenić go w pełni będzie można dopiero po zakończeniu pierwszego konkursu w nowych barwach, gdy zobaczymy jak wypracowane elementy sprawdzą się w praktyce. A Ty co sądzisz o zmianie, którą zafundowała sobie Eurowizja?






Mam problem z tą typografią – nie jestem liternikiem, ale mam wrażenie, że tu jest coś wbrew sztuce i fakt, zalatuje Algidą czy podobnym brandem lodowym/deserowym.
Nie umiem znaleźć uzasadnienia dla zaburzenia hierarchii w nazwie. To już dla mnie na pewno jest błąd w sztuce.
Nie jestem fanem tej imprezy i (poza jakimiś wyimkami w social media) nie oglądam tego widowiska, a co za tym idzie nie jestem obeznany z oprawą graficzną towarzyszącą występom, a więc nie kojarzę dobrze loga, animacji itp. Nie mam więc punktu odniesienia do tego jak było dawniej, jak jest teraz, ale patrząc na statyczne obrazki porównujące sam znak mogę stwierdzić, że jest (dużo) gorzej chociaż dobrze wcześniej też nie było.