Z małym, jednodniowym opóźnieniem zapraszam Cię do sprawdzenia najciekawszego rebrandingu września.
Wrześniowe rebrandingi
Jak przystało na wrześnie, ten w 2025 roku był bardzo ciekawy. Jeżeli ominąłeś podsumowanie minionego miesiąca, to zapraszam do nadrobienia zaległości. Znajdziesz w nim między innymi rebrandingi dużej polskiej sceny teatralnej, jednego z małopolskich miast czy dużej marki polskich soków. Znalazło się także coś z zagranicy, więc zapraszam do sprawdzenia tego artykułu.
Rebranding miesiąca: Łask
Muszę przyznać, że wybór, który z wrześniowych rebrandingów jest najciekawszy był bardzo trudny. Do ostatnich chwil wahałem się między Blood Cancer United, Cymesem i Łaskiem. Ostatecznie postawiłem na ten ostatni, ale innego dnia wybór mógłby być inny.
Nowe logo Łasku
Spisując najciekawsze rebrandingi miesiąca pisałem, że poprzedni znak był trudny w skalowaniu i aplikacji na wielu płaszczyznach, ale miał coś w sobie. Chyba miałem wtedy dobry dzień, bo gdy dziś na niego patrzę, to widzę praktycznie same minusy. Nie dziwi mnie więc, że Łask zdecydował się na odświeżenie. Zwłaszcza że poprzedni znak funkcjonował bez żadnego systemu identyfikacji wizualnej.
Podtrzymuję natomiast to, co napisałem o odświeżonej wersji znaku. Nowe logo ma ciekawie napisaną historię, o czym za chwilę i samo w sobie wygląda naprawdę nieźle. Na pochwałę zasługuje konsekwentne wykorzystanie fali, nawiązującej do rzeki Grabii – jest ona zarówno w sygnecie, jak i w literze „Ł”.
A czym jest ta ciekawie napisana historia, o której wspomniałem? Oddajmy głos twórcom nowego znaku z Proszki Studio:
Punktem wyjścia stała się litera „Ł” – inicjał miasta i gminy. Zbudowaliśmy na jej bazie znak, który łączy elementy geometryczne (ład, porządek, urbanistyka, rozwój) z organicznymi i dynamicznymi (przyroda, dolina rzeki Grabi, życie społeczne). Powstał dialog pomiędzy tym, co uporządkowane, a tym, co naturalne. Istotnym odniesieniem była również struktura miasta Łask, składającego się z dwóch organizmów – Łasku i Kolumny – które spaja rzeka Grabia. Kolumna pojawiała się w wielu odpowiedziach respondentów jako ważny element tożsamości, dlatego uwzględniliśmy ją w procesie projektowym.
O ile często w przypadkach takich opisów mój bullshit detector wyrzuca wynik poza skalą, to tutaj spina mi się to, co widzę, z tym co czytam.
Identyfikacja wizualna Łasku
Zmiany w Łasku objęły nie tylko logo, ale stworzono także system graficzny, który będzie widoczny w materiałach promocyjnych, informacyjnych i reklamowych. Cały rebranding poprzedziły zarówno konsultacje, jak i badania.
Nowy znak graficzny i system identyfikacji wizualnej powstał w dialogu z lokalną społecznością. Spotykaliśmy się z przedstawicielami świata kultury, stowarzyszeń i władz samorządowych. W procesie projektowym korzystaliśmy również z wyników ankiety (część badawcza pracy magisterskiej Roksany Małeckiej, Rola audytu wewnętrznego w zakresie weryfikacji procesu zarządzania w obszarze promocji miasta na przykładzie gminy Łask) przeprowadzonej wśród mieszkańców.
Takie przygotowanie do rebrandingu nie jest może gwarantem tego, że się on uda i nie spotka się z negatywnym odbiorem, ale może znacznie zniwelować szansę na to. Ja jako socjolog z wykształcenia polecam korzystanie z badań nie tylko do projektowania interfejsów użytkownika, ale szerzej, także w brandingu.
Jeżeli chodzi o warstwę typograficzną, to projektanci postawili na bezszeryfowy, open-source’owy krój Apfel Grotezk. W niektórych literach krój posiada wyraźny kontrast, który dobrze współgra z sygnetem, oraz liczne typograficzne niuanse, które wpisują się w ideę różnorodności. Krój został zmodyfikowany w ten sposób, że ukośny element w literze „Ł” zyskał formę spójną z organiczną linią sygnetu.
Do zespołu dołączyła Małgorzata Bartosik, która opracowała autorską wersję kroju z charakterystycznym „Ł”. Dzięki temu miasto i gmina Łask otrzymały własny krój pisma: Apfel Grotezk – Gmina Łask.otf. O ile coraz częściej w rebrandingach pojawiają się autorskie kroje, to rzadko kto decyduje się na takie hybrydowe podejście, które często mogłoby być dobrym kompromisem między wysokim kosztem przygotowania dedykowanego kroju, a wyborem oklepanego darmowego.
Paleta kolorystyczna odwołuje się do bogatej tradycji regionu: czerwieni i granatu zaczerpniętych ze stroju sieradzkiego oraz turkusu symbolizującego rzekę Grabię, przyrodę i rekreację. Cała paleta wygląda nieźle, a najlepiej grają tu ze sobą granat z turkusem.
Cały system identyfikacji wizualnej opiera się na dwóch elementach. Gradient zdaniem twórców inspirowany naturą i doliną Grabi, oddaje naturalne przenikanie barw, natomiast pattern oparty na powtarzalnych motywach, inspirowany zdobieniami i dekoracjami w stroju sieradzkim, symbolizuje strukturę, porządek i rytm. Te dwa elementy połączone ze sobą mają stanowić dialog natury i infrastruktury.
O ile koncepcja fal w identyfikacji wizualnej mnie się podoba, to mam wrażenie, że twórcy trochę przedobrzyli. Mamy tu bowiem dwa rodzaje fal – ta prosta dziedziczona z logo, która służy jako tło dla elementów oraz dodatkowa, zbudowana na zarysie biegu rzeki Grabii, służąca jako dodatkowy element ozdobny. Dla mnie to trochę za wiele podobnie jak z mnogością barw w gradiencie.
Łask wraz z nowym wizerunkiem otrzymał także zestaw layoutów na bilboardy, plakaty czy posty do social mediów. Studio Proszki zaprojektowało także materiały biurowe czy reklamowe. Miasto znane z goszczenia polskich lotników dostało więc kompletny zestaw materiałów, pozwalających na budowanie spójnego wizerunku.
Daj znać w komentarzu, co myślisz o tym rebrandingu. Słusznie wybrałem Łask, czy powinienem postawić na inną zmianę? Postanowiłem uhonorować Łask, bo często znaki miast i gmin są piętą achillesową polskiego projektowania, a tu dostaliśmy naprawdę niezły projekt. Jeżeli czytasz te słowa od razu po publikacji, to właśnie siadam do składania kolejnego odcinka naszego graficznego newslettera, więc za kilka godzin powinieneś go mieć w skrzynce. Jeżeli jeszcze tego nie robisz, to serdecznie zapraszam do zapisania się poniżej. Co czwartek otrzymasz ode mnie najciekawsze nowinki ze świata projektowania, darmowe materiały dla grafików czy informacje o ciekawych wydarzeniach.

















Pierwsze co się rzuca w oczy w typografii to niekompletność – w obu przypadkach, tak oryginalnego jak i zmodyfikowanego fontu brak małej litery “ł” co wyklucza go w zasadzie z użycia – powinny być wszystkie diakrytyki jak w “zażółć gęślą jaźń” zarówno w maju jak i minuskule.
Co do skojarzeń ze starym logo – ja tam rzeki nie widzę, bardziej jakieś pióra/skrzydła (skojarzenia z dawnymi logami Apache).
Nowy znak – super.
Branding? Mam wątpliwości – jakby za poszczególne jego części odpowiadały inne podmioty, ale może jestem przewrażliwiony.
Sprostowanie:
sprawdziłem i Apfel Grotezk posiada małe “ł”.
Błąd jest w wizualizacji alfabetu.
Chyba ktoś 2x ręcznie go wpisywał i za pierwszym razem zgubił “ł” – trochę to nieprofesjonalne, przecież można 2x skopiować to samo i wymusić wersaliki jednym kliknięciem…