Aktualności Branding

Sporting CP z nowym wizerunkiem na 120. urodziny

Sporting CP z nowym wizerunkiem na 120. urodziny

Gdy za oceanem trwają jeszcze Mistrzostwa Świata to wiele klubów szykuje się już do nadchodzącego sezonu, także od strony wizerunkowej. Świetnym tego przykładem jest Sporting CP – jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w Portugalii.

Sporting CP to portugalski klub piłkarski z siedzibą w Lizbonie. Może poszczycić się 25 mistrzostwami kraju i aż 74 sezonami skończonymi na podium. Ponadto klub 22 razy zdobył Puchar Hiszpanii, a w 1964 roku zdobył Puchar Zdobywców Pucharów. Wraz z FC Porto i SL Benficą Sporting CP tworzy „wielką trójcę” portugalskiego futbolu. Akademia Sportingu CP (znana jako Lwy z Lizbony) wychowała dwóch zdobywców Złotej Piłki: Cristiano Ronaldo i Luísa Figo. Nie ma za to zbyt dużej historii Polaków w tym zasłużonym klubie. Dwa sezony spędził tu jedynie Andrzej Juskowiak, strzelając 31 bramek w 85 występach.

Rebranding miesiąca #126: Olympique Marsylia (kwiecień 2026)

Nowe logo Sportingu CP

Praktycznie od powstania klubu Sporting reprezentowany jest przez znak, w którym widnieje lew na zielonej tarczy. Przez lata jej kształty się zmieniały, a zwierzę zmieniło kolor z białego na złoty. Jego najnowsza wersja miała złotego lwa w tarczy, otoczonej kolejną tarczą, na której widniały charakterystyczne dla klubu biało-zielone pasy oraz hasła „Sporting” i „Portugal”. Wszystko zwieńczono skrótem SCP. Moim zdaniem działo się tutaj zdecydowanie za dużo.

Nowy znak jest swoistym powrotem do przeszłości oraz adaptacją lubianego przez kibiców Sportingu logo z 1945 roku. Ze znaku zniknęły dodatkowa tarcza i wszystkie zbędne napisy i dodatki. Pozostawiono w niej lwa zamkniętego w charakterystycznej tarczy, a także wieńczące ją litery SCP, tworzące swoistą koronę. Lew wrócił znów do koloru białego, a nowe logo ma zaledwie dwa kolory. Nowy znak jest z jednej strony wpisaniem się klubu w modę na retro, a z drugiej paradoksalnie wygląda nowocześniej od wykorzystywanego dotychczas, wprowadzonego do użytku 25 lat temu.

Dopiero gdy zestawimy nowy znak z tym z 1945 roku, dostrzeżemy, że zmian względem pierwowzoru jest sporo. Wszystkie elementy zostały wyrysowane na nowo, począwszy od typografii, przez kształt tarczy, na lwie skończywszy. Ten ostatni został poważnie uproszczony, jednak nie stracił swojego charakteru. Pozostawiono mu wszystkie najważniejsze atrybuty, włącznie z układającym się w literę „S” ogonem. Jeżeli myślimy o odświeżeniu starych znaków, to powinniśmy to realizować właśnie tak, jak zrobił to Sporting.

Nową identyfikacja wizualna Sportingu

Nowa identyfikacja wizualna Sportingu powstała z okazji jego 120. rocznicy. Odświeżona przez studio JKR, znane chociażby z rebrandingów KFC, Burger Kinga, Ubera czy RSPCA, tożsamość wizualna ma z dumą odzwierciedlać historię i dziedzictwo klubu, z szacunkiem do wiernych, wieloletnich fanów, a jednocześnie przyciągać nową, młodszą publiczność. To ostatnie jest już chyba motywem przewodnim wszystkich rebrandingów klubów i rozgrywek sportowych, które o uwagę młodych widzów rywalizują z grami czy mediami społecznościowymi.

Agencja JKR postanowiła zbudować tożsamość klubu wokół pięciu kluczowych symboli, które od lat towarzyszą Sportingowi: lwa, tarczy, korony, pasów i Porta 10-A. Ta ostatnia to legendarna żelazna brama, przez którą przez lata piłkarze wchodzili na stadion Estádio José Alvalade.

Sporting historycznie kojarzy się z dwoma kolorami – białym i zielonym. Właśnie te barwy stanowią trzon nowej identyfikacji. Prawdopodobnie na dłuższą metę korzystanie tylko z dwóch barw, nawet w towarzystwie sporej liczby zdjęć, będzie problematyczne, ale na razie wszystko wygląda czysto i spójnie.

Prawdziwą perłą w koronie tej identyfikacji jest krój pisma tworzony specjalnie dla portugalskiego klubu. Stworzony przez F37 z Manchesteru, studio znanego z krojów tworzonych dla Chelsea, Tottenhamu i MLS, ale też MotoGP, FootLockera czy Baskin Robbins, krój Sporting Sans bazuje na kształcie liter z korony nad herbem. Mamy tutaj nienaturalnie nadmuchane górne elementy liter ze znacznie cieńszymi trzonkami. Dodatkowo część liter i cyfr zakończono miękkimi zaokrągleniami.

Moim zdaniem krój idealnie balansuje na granicy między odważnym krojem, którego nie da się pomylić z żadnym innym, a krojem groteskowym. Oczywiście w kontekście jego odbioru, a nie budowy. Szczególnie podobają mi się cyfry i bardzo żałuję, że nie będą one wykorzystywane na koszulkach zawodników. Tutaj niestety krój definiuje organizator rozgrywek.

Przyglądając się zaprezentowanym materiałom, warto zwrócić uwagę na dwie ciekawostki. Po pierwsze – zaprezentowane layouty zbudowane są tak, że zdjęcia i typografia, wraz z przestrzenią negatywową, układają się w zielone i białe. Świetna robota JKR! Druga ciekawostka to oczywiście pattern, który na pierwszy rzut oka zdaje się nawiązywać do Azulejo czyli charakterystycznych dla Portugalii ceramicznych ozdobnych płytek. W rzeczywistości jest to wzór z historycznej bramy 10-A ze starego stadionu, prezentowanej na nowym jako eksponat.

Kreacje do mediów społecznościowych opierają się na świetnej jakości lifestylowych zdjęciach. Nie da się tego długo utrzymać, zwłaszcza gdy rozpoczną się rozgrywki, więc będę bacznie obserwował, jak Sportingowi uda się poradzić z trudnym zadaniem łączenia ambitnych sesji zdjęciowych z fotografią reportażową.

Daj znać, co myślisz o nowym logo Sportingu i całej identyfikacji wizualnej, a ja powoli zabieram się za podsumowanie czerwca, które powinno pojawić się na Design Alley jeszcze w tym tygodniu.

Gustaw Grochowski

Założyciel Design Alley, designer, fotograf, redaktor i były rugbysta. Od piętnastu lat związany z projektowaniem. Fan morza i wszystkiego, co morskie. Aktualnie zacumowany w Gdańsku.

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x