Serif, twórca Affinity Designera, Photo i Publishera, należący od jakiegoś czasu do Canvy, ogłosił właśnie nową aplikację – Affinity. Co ciekawe aplikacja ma być darmowa.
Od jakiegoś czasu twórcy pakietu Affinity zapowiadali coś dużego. Wiele osób z niepokojem oczekiwało tej nowości, obawiając się, że oznacza to przejście na model subskrypcyjny, podobny do tego, który stosuje Adobe. Obawy się nie potwierdziły. Nowością jest bowiem zupełnie nowa aplikacja – Affinity, dodatkowo udostępniona zupełnie za darmo.
Affinity – jedna aplikacja do wszystkiego, za darmo
Nowa aplikacja zamyka w sobie dotychczasowe trzy – Affinity Designera, Photo i Publishera. Oznacza to, że w aplikacji będziemy mogli projektować layouty, wektorowe ilustracje czy edytować zdjęcia. Unifikacja narzędzia niesie za sobą także unifikację formatu pliku. Na zaprezentowanych materiałach widzimy, że dużą zaletą nowego oprogramowania powinna być możliwość dużej personalizacji. Istnieje nawet możliwość stworzenia własnej zakładki, z najczęściej używanymi przez nas narzędziami, oznaczoną własną, customową ikoną.
Z dużych nowości, Affinity dostało wreszcie opcję trasowania, której brakowało zarówno w Designerze, jak i w jego drugiej wersji. W nowej wersji znaleźć możemy także wsparcie dla formatu epub i mapy gradientu, których próżno było szukać w aplikacjach Affinity V2. Narzędzie otrzymało oczywiście integrację ze swoją matczyną usługą Canvą i jej Canva AI, ale twórcy zapewniają, że posiadanie subskrypcji Canva Pro nie jest i nigdy nie będzie wymagane do używania ich narzędzia. Nowa wersja Affinity na komputery stacjonarne otwiera wszystkie pliki utworzone w aplikacjach Affinity V2 lub V1, jednak kompatybilność nie działa w drugą stronę.
Affinity za darmo
Nową aplikację Affinity możecie pobrać za darmo stąd. Na moment pisania tego artykułu serwery nie radzą sobie z zainteresowaniem, ale jak tylko sytuacja się unormuje, to przygotuję dla Ciebie jakąś małą recenzję nowego narzędzia. Aplikacja Affinity jest obecnie dostępna na systemach Windows i macOS.



Jestem juz po pierwszych testach. Jako fan pakietu przyznam że odwalili kawał dobrej roboty. Trzeba się jak zwykle przyzwyczaić do nowego wyglądu, ale możliwości personalizacji są ogromne. Wszystko wydaje się bardziej intuicyjne. Pliki z V2 otworzyłem bez problemu. Jestem pozytywnie zaskoczony. Ciekawe jak na to zareaguje Adobe, podejrzewam że to mocny dla nich cios.
Ja też jestem fanem od pierwszej wersji i powiem Ci, że bardzo chciałbym się wziąć od razu do testów, ale aktualnie jestem w trakcie projektu dla klienta i trochę się boję, nawet nie tyle o kompatybilność czy stabilność, co o moje workflow.
Kompatybilność z v2 na v3 jest ok – tylko odwrotnie juz nie zadziała. Chodzi o jeden format pliku .af – w sumie genialne, obojętne czy raster czy wektor. Przechodzenie między zakładkami (vector, pixel, layout) bardzo płynne – tylko trzeba narzędzia sobie “powyciągać”. Po 2 godzinach poczujesz się jak ryba w wodzie 🙂 Nie wiem jak to określić, ale póki co sprawia bardzo przyjemne wrażenie w trakcie pracy. Dużo ustawień pojawia sie wtedy kiedy sa potrzebne i można je optymalnie postawiać pod siebie. Na ten moment jestem na TAK.