Design

Alternatywy Adobe #2: Affinity Designer – realny zamiennik Illustratora?

Affinity Designer – realna alternatywa dla Illustratora?
Wielka narodowa kwarantanna to świetny moment, żeby poza czipsami i Netflixem trochę się porozwijać. Odłożone na stertę wstydu książki, kupione i nigdy nieprzerobione kursy czy poznanie nowego oprogramowania, to zdecydowanie coś, co polecam wszystkim czytelnikom. Dla mnie pozostawanie w domu było świetnym pretekstem do publikacji drugiego odcinka serii Alternatywy Adobe. Tym razem poświęconemu Affinity Designerowi.

Affinity Designer to program, który już kiedyś testowałem, ale promocja, w której producent oferuje go za pół ceny, skusiła mnie do zakupu. Po krótkich testach najnowszej wersji chciałbym przedstawić Ci go, jako kolejną alternatywę, dla produktów firmy Adobe. 

Alternatywy Adobe: o serii

W serii tej przedstawiam alternatywy dla produktów Adobe, który mocno uzależnił nas od swoich produktów. Wprawdzie los Wenezueli, która przez konflikt z USA straciła na jakiś czas dostęp do Creative Cloud, nam na razie raczej nie straszny, to warto mieć plan B. Zwłaszcza że cały pakiet CC kosztuje spore pieniądze, które musimy wydawać co miesiąc. W poprzednim odcinku przybliżyłem Ci najlepszy moim zdaniem program do projektowania interfejsów – Sketch.

Alternatywy Adobe #1: Sketch – mokry sen UI designera

Affinity Designer

Affinity Designer to aplikacja brytyjskiej firmy Serif. Jest to następca produkowanego z myślą o użytkownikach komputerów z systemem Windows i Linux programu DrawPlus. Zadebiutował on na komputerach z macOS w 2014 roku, a dwa lata później doczekaliśmy się jego wersji na Windowsy. Designer zajął drugie miejsce w konkursie Apple na aplikację roku 2014, a także był jednym ze zwycięzców Apple Design Award w 2015 roku. Jego okienkowa wersja zdobyła tytuł “Application Creator of the Year” na Windows Developer Awards, będących częścią Microsoft Build 2018.

Affinity Designer: alternatywa dla Illustratora

Affinity Designer to program do tworzenia i edycji grafik wektorowych, więc naturalnie będzie on zamiennikiem dla Adobe Illustratora. Najlepiej sprawdzi się on w tworzeniu ilustracji wektorowych, jednak twórcy logo czy osoby przygotowujące rzeczy do druku, także z powodzeniem mogą korzystać z Designera. Od kilku wersji program wspiera wreszcie spady, więc projektanci skupieni na druku nie muszą już kombinować. Affinity Designer posiada także sekcję poświęconą pracy z rastrami, więc jeżeli do tej pory tworzyłeś ilustracje w Illustratorze, by cieniować je, bądź nakładać fakturę w Photoshopie, to teraz będziesz mógł skorzystać z jednego programu.

Interfejs i narzędzia

Interfejs Affinity Designera nie powinien zaskoczyć nikogo. Przypomina on interfejs Illustratora, zanim Adobe uparło się na chowanie wszystkich opcji w panelach. Po lewej stronie mamy klasyczny pasek z narzędziami, w którym znajdziemy wszystkie potrzebne nam przyrządy. Górny panel zwany toolbarem możemy modyfikować wedle naszych potrzeb, natomiast poniżej pojawiają się opcje, zależne od wybranego narzędzia. W prawym pasku mamy natomiast panel nazwany studio, czyli nic innego jak znany i lubiany box, w którym dowolnie grupować możemy panele z opcjami różnych narzędzi.

Affinity Designer Interfejs

Tym, co najbardziej różni Affinity Designera od Illustratora, jest podział interfejsu na trzy persony. Designer Persona to miejsce, gdzie znajdziesz wszystkie narzędzia do projektowania wektorowego. Draw Persona to natomiast przestrzeń, w której do swoich prac w krzywych możesz dodać odrobinę rastrowego sznytu. Tak jak pisałem już dwa akapity wyżej, Affinity Designer łączy możliwości tworzenia grafik wektorowych z ich rastrową postprodukcją. Obie przestrzenie mają różne narzędzia, a stworzone w nich warstwy są odpowiednio opisane. Affinity Designer pozwala na instalację różnych pędzli, dla obu person. Trzecią przestrzenią jest Export Persona, gdzie znajdziemy szereg narzędzi i opcji do wygodnego eksportu naszych prac.

Narzędzia, które udostępnili Ci twórcy Affinity Designera, powinny zaspokoić większość potrzeb. W porównaniu do Illustratora brakuje takich jak mesh tool, warp czy extrusions (sorry za angielskie nazwy funkcji, ale bardzo dawno nie pracowałem na polskojęzycznym Illustratorze). Może to być problematyczne dla części użytkowników, jednak znaczącej większości powinny wystarczyć te dostępne. Pełna lista narzędzi, które znajdziesz w Affinity Designerze, dostępna jest tutaj. Kilka z nich, choć wygląda tak samo jak w Illustratorze, to zachowuje się odrobinę inaczej. Mowa tu, chociażby o narzędziu zaznaczania, colorpickerze czy maskach. Różnice te w bardzo przystępny sposób pokazał Brad Colbow, w swoim wideo na YouTube. Affinity Designer posiada także narzędzia, które bez zmian przeszczepiłbym do Illustratora, bo są zrobione świetnie. Mowa tu, chociażby o rozbudowanym, ale bardzo przystępnym panelu przyciągania, wprowadzonym w poprzedniej wersji programu, oznaczonej numerem 1.7, panelu ułatwiającym tworzenie izometrycznych ilustracji czy wreszcie świetnej obsłudze kształtów. Niestety twórcy Designera nie udostępnili nam na razie opcji rozszerzania możliwości programu dzięki wtyczkom od zewnętrznych dostawców.

Wydajność i wymagania sprzętowe

Patrząc na to jak optymalizacja, a właściwie jej brak, potrafi zabić program, warto poświęcić jeden akapit na kwestię wydajności. Affinity Designer działa bardzo dobrze, zarówno na mocnych, jak i tych trochę słabszych komputerach. MacOsowa odmiana od wersji 1.7 korzysta z najnowszego Metal API, jednak jak udało mi się dowiedzieć, także wersja Windowsowa nie ma problemów z szybkością działania. Oczywiście przy skomplikowanych ilustracjach, z dużą ilością efektów bitmapowych, zdarzają się małe przycięcia przy przerysowywaniu, jednak nie wpływa to w żaden sposób na komfort pracy. Płynnie działa także zoom, który w Designerze może mieć aż 1,000,000%.

Producent Affinity Designera rekomenduje następujące wymagania sprzętowe. Dla systemów macOS (Catalina i nowsze) jest to procesoy Intel 64-bit Core 2 Duo lub lepszy (nowszy niż z 2007 roku), minimum 2GB RAMu,
1.27GB na dysku podczas instalacji oraz wsparcie dla ekranów o rozdzielczości 1280×768 lub lepszej. Dla Windowsów (7 service pack 1 i nowsze) jest to odpowiednio 64 bit architektura, minimum 2GB RAMu (zalecane 4GB), 624MB na dysku podczas instalacji, wsparcie dla ekranów o rozdzielczości 1280×768 lub lepszej oraz karta graficzna zgodna z DirectX 10. Jak widzisz, są to wymagania, którym powinien sprostać nawet nie najnowszy komputer. Oczywiście im lepszy sprzęt, tym pracować powinno się lepiej i szybciej.

Cena / jakość

49,99$ czyli według dzisiejszego kursu 208 złotych to znakomita cena, jak na kompletne narzędzie do pracy z wektorami. To koszt mniejszy niż 3-miesięczna subskrypcja Adobe Illustratora gdy płacimy rocznie (mniej niż dwa miesiące, przy płatności miesięcznej). Moim zdaniem w tej cenie nie kupisz lepszego narzędzia. Firma Serif, twórca Affinity Designera, posiada również atrakcyjne propozycje dla firm i instytucji edukacyjnych. Niestety w przeciwieństwie do konkurencji firma nie sprzedaje licencji edukacyjnych na pojedyncze stanowiska. Dla osób korzystających z komputerów z macOS podpowiem tylko, że aplikacja dostępna jest także w AppStore i obsługuje Chmurę Rodzinną, więc kupując jedną licencję, będziesz mógł korzystać z narzędzia na sześciu komputerach.

Podsumowanie

Affinity Designer to bardzo ciekawa alternatywa dla Adobe Illustratora. Moim zdaniem to także drugi najlepszy program do tworzenia grafiki wektorowej na komputery z macOS. W kilku aspektach przewyższa on nawet Illustratora, który dalej dla mnie jest najlepszą propozycją na rynku. Program od Serifa świetnie sprawdzi się w przypadku osób tworzących ilustracje wektorowe czy logo i identyfikacje wizualne. Affinity Designer świetnie współpracuje z Photo i Publisherem, stanowiąc bardzo ciekawą propozycję dla osób zajmujących się grafiką użytkową. Z moich doświadczeń wynika, że współpraca między tymi programami jest lepsza niż między Illustratorem, a Photoshopem i InDesignem, co nie powinno dziwić osób znających historię programów od Adobe.

Wybierz Affinity Designera na swój pierwszy program do projektowania wektorowego. W atrakcyjnej cenie dostaniesz szybką i intuicyjną aplikację, która wypełni 99% Twoich potrzeb. Gdy dojdziesz do tego 1%, to bez problemów przerzucisz się na Illustratora, którego interfejs jest bardzo podobny. Być może do tego czasu Affinity Designer doczeka się brakujących funkcji, bo do tej pory program rozwija się bardzo dynamicznie. Designera polecam także bardziej doświadczonym projektantom, którzy świadomi jego ograniczeń, dadzą mu szansę. Jest to naprawdę bardzo wdzięczne narzędzie do pracy.

Wybierz Adobe Illustratora gdy pracujesz w zespole projektantów, którzy na co dzień korzystają z pakietu Adobe. Affinity Designer coraz lepiej radzi sobie z otwieraniem plików .AI, jednak do idealnej kompatybilności jeszcze daleka droga. Adobe Illustrator będzie także lepszym wyborem dla osób, które znają ograniczenia Designera i są one dla nich nie do przeskoczenia. Brak niektórych narzędzi czy pluginów może być bolesne dla osób z długim stażem i wyrobionym workflow. Illustrator jest także dobrym wyborem dla osób, które nie władają żadnym językiem obcym. Affinity Designer nie ma i pewnie długo jeszcze nie będzie miał polskiego interfejsu. Ze swojej strony zachęcam jednak do nauczenia się tych kilkunastu/kilkudziesięciu słówek i projektowanie w języku angielskim, niezależnie jaki program wybierzesz. Przyda Ci się to chociażby gdy będziesz przerabiać tutoriale znalezione w internecie.


  • Developer: Serif
  • Na rynku od: 2014
  • Platforma: macOS / Windows (jest także wersja na iPada)
  • Integracja: Brak obsługi pluginów
  • Cena: 49.99$ (aktualnie trwa promocja, dzięki której kupisz program za pół ceny – za 25$)

To wszystko, co przygotowałem dla Ciebie w drugim odcinku serii Alternatywy Adobe. Mam nadzieję, że tekst i pomysł na nową serię Ci się spodobał. Jeżeli masz jakieś pytania dotyczące Affinity Designera, to możesz je zadać w komentarzu (nie musisz rejestrować się w systemie Disqus – wybierając opcję “Wolę pisać jako gość” możesz dodać komentarz, nie posiadając konta), postaram się na nie odpowiedzieć. Jeżeli masz jakikolwiek problem z Affinity Designerem bądź szukasz rekomendacji, to także możesz skorzystać z komentarzy, bo po kilku tygodniach testowania Designera mogę być pomocny.

Gustaw Grochowski

Założyciel DesignAlley.pl, designer, freelancer, blogger, ex rugbysta. Od ponad dziesięciu lat związany z designem i projektowaniem. Aktualnie na etacie w korpo, w pięknym i słonecznym Gdańsku.

Komentarze

  • Desinger ma jeszcze dużo do nadrobienia w porównaniu z Illustratorem. Ale odkąd Affinity wydało publishera (mam cały pakiet) coraz rzadziej zaglądam do Adobe. Praca jest znacznie wygodniejsza.

    • To prawda, im dłużej pracuję w Designerze, tym więcej braków widzę. Ale na razie mi do pracy logo + akcydensy + proste patterny + eksport do animacji, w zupełności wystarcza. Zgodzę się też, że wygodniej się pracuje z Designerem. Zupełnie nie wiem z czego się to bierze, ale jak mam zrobić coś prostego dla siebie, to nawet się nie zastanawiam nad odpalaniem Illustratora.