Branding Design

Polak Potrafi Projektować #1: Etykiety na piwo

polak potrafi projektować etykiety piwa
Wczoraj obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara. Mimo, że jest to jedno z najbliższych mojemu sercu świąt, z powodu choroby nie udało mi się go należycie świętować. W ramach zadośćuczynienia przygotowałem dla Was wpis przedstawiający najlepsze etykiety na piwo, zaprojektowane przez polaków. Smacznego!

Sam Międzynarodowy Dzień Piwa to wcale nie tak stare święto. W 2007 roku dwóch Amerykanów z San Francisco, Jesse Avshalomov i Evan Hamilton, uznało że ten złocisty trunek zasłużył na swój dzień. Na początku jankesi promowali, wymyślone przez siebie święto, wśród znajomych. Siła internetu jest jednak wielka i dziś na całym świecie piwo i piwowarów fetuje się 4 sierpnia. W Polsce dużo bardziej znany jest Dzień Piwowara, który przypada na 25 maja.

Polak Potrafi Projektować: o serii

Jako, że jest to pierwszy wpis z nowej serii Polak Potrafi Projektować, to postaram się przedstawić Wam założenia, którymi kierowałem się, powołując ją do życia. Istnieją już na innych blogach i portalach serie prezentujące inspirujące projekty polaków, jednak zawsze oglądając je, miałem wrażenie, że przeglądam portal Behance, z nałożonym filtrem kraju. Brakowało mi umieszczenia tych projektów, w jakiś określonych ramach. Przez lata nikt nie chciał stworzyć takiej serii, więc zrobiłem ją sam. W każdym z odcinków prezentował będę 7 najlepszych projektów, które udało mi się znaleźć, z danej kategorii.

Najlepsze etykiety na piwo zaprojektowane przez Polaków

Wraz z boomem na regionalne piwa kraftowe, pojawiło się w naszym kraju wiele świetnych etykiet. Małe, niezależne browary, poza smakiem, postawiły na design, tak by odróżnić się zarówno od wielkich koncernów, jak i rosnących jak grzyby po deszczu małych konkurentów i zachęcić do zakupu ich produktów. Mam wrażenie, że powoli duże koncerny dostrzegają ten trend, co owocuje zmianą podejścia do projektowania etykiet. Wiele czau jednak minie, zanim browary koncernowe zbliżą się jakością etykiet do tych, proponowanych przez małych producentów.

Browar Szpunt – Night Wolf – NOMONO / FLOV Creative Agency

Motywem przewodnim wszystkich etykiet Browaru Szpunt są motywy motoryzacyjne. Mnie najbardziej podoba się kreacja stworzona dla Night Wolfa, czyli Whisky Stouta. Motyw widoczny na butelce tego piwa kojarzy mi się mocno z Azją i nielegalnymi wyścigami, w tej części świata, którą marną namiastkę mogliście oglądać w filmie Fast and Furious: Tokio Drift. Być może to złe wrażenie, gdyż do tej kultury, zdaje się nawiązywać etykieta piwa Nigami. Żeby nie było wątpliwości i kontrowersji, załączam oba projekty, bo są równie dobre. Za identyfikację piw odpowiedzialna jest Agencja Flov, która jest częścią Nomono. Grupa ta ma w swoim dorobku wiele ciekawych realizacji dla tej branży. Współpracowali oni między innymi z browarami Probus, Birbant czy Wrężel.

night wolf nigami

Browar SoliPiwko – Baltic Abyss – NOMONO / FLOV Creative Agency

Kolejny projekt od agencji Flov, tym razem w kolaboracji z browarem Solipiwko. Jest to etykieta z kapitanem Latającego Holendra, stworzona dla Portera Bałtyckiego. Bardzo podoba mi się zarówno sama ilustracja, jak i wybrana przez autorów kolorystyka. Współpraca browaru i agencji przy tym oraz kilku innych produktach przebiegała na tyle dobrze, że w dobrych sklepach z piwami znajdziemy dziś serię piw o nazwie Nomono.

browar solipiwko balticabyss

Brokreacja – Deep Dark Sea – Filip Kuźniarz

Kolejny raz wybrałem dla Was motyw marynistyczny. Jeżeli czytacie tego bloga regularnie, to mogliście się już przyzwyczaić, do mojej fascynacji wszystkim, co związane z morzem i kulturą okołomorską. Kolejny raz Porter Bałtycki ilustrowany jest trochę strasznym motywem, tym razem wielkiego morskiego potwora, atakującego pływaka/pływaczkę. Autorem tej pracy jest Filip Kuźniarz, projektant, ilustrator, twórca okładek książek, który co ciekawe jest współwłaścicielem Brokreacji.

deep dark sea

Browar Gościszewo – Ostecx Créative

Ostecx Créative uporządkowało portfolio Browaru Gościszewo, tworząc bardzo ładne, spójne i rozpoznawalne etykiety dla produktów tego zasłużonego browaru. Gdy w 2014 zaprezentowano odnowiony wizerunek piw z Gościszewa, był to jeden z pierwszych browarów na rynku, który zdecydował się na utrzymywanie tak spójnej linii produktów, opartej o ilustracje i konkretnych bohaterów. Dziś tę strategię wykorzystuje więcej firm, nie tylko z branży browarniczej. Poznański Ostecx Créative ma w portfolio także bardzo ciekawe etykiety dla Miłosława, Ale Browaru czy Grogera. Agencja realizowała także projekty dla… Broka. Obycie w temacie piwnym podkreśla fakt, że pracownicy agencji sami warzą piwo.

browag goscisewo etykiety rybak etykieta darz bor etykieta

Kanar –Browar Księży Młyn / Krańcoofka – Daniel Gouda Tworski

Wszystkie powyższe przykłady korzystały ze sprawdzonego wzoru: dobra ilustracja = dobra etykieta. Tym razem odbijam, dość radykalnie, ku dobrze zaprojektowanej, minimalistycznej etykiecie. Mamy tu wszystko, czego można oczekiwać od tego typu produkcji: stonowane kolory, ciekawa typografia i nienarzucające się dodatki. Gouda udowodnił, że zna się nie tylko na projektowaniu odzieży. Jeżeli w Łodzi złapie Was kanar i wręczy mandat, to Kanara, w Krańcoofce wypijecie za złotówkę!

@goudaworks x @krancoofka i nasze pierwsze piwo! #Kanar! #beer #beerstagram #etykieta

A post shared by GOUDA WORKS™ / GOUDA STORE™ (@gouda_works) on

Browar Spółdzielczy – Lodołamacz / Królowa lodu

Tym razem coś zupełnie innego. Browar Spółdzielczy z Pucka, dla swoich dwóch piw Lodołamacz i Królowa Lodu, zaproponował etykietę… wyszywaną. Nie pomyliłem się ani ja pisząc te słowa, ani Wy je czytając! Nazwa piwa i wszystkie elementy graficzne wyszyte są RĘCZNIE srebrną nitką, na kontrastujących ciemnych tłach. Ogień! Wyszyty jest również skład piwa i kod kreskowy. Nie mam więcej pytań.

wyszywana etykieta

EB – BNA: Wojtek Mierowski, Jacek Stankiewicz, Mateusz Bieniusa

Na koniec coś od dużego gracza. EB to, obok gumy Turbo i chipsów Chio, jedno z moich wspomnień z dzieciństwa. W pewnym momencie piwo zniknęło z rynku, by podobnie jak Frugo czy 10,5, na niego wrócić. Jak się okazało, sentymenty nie wystarczą, by osiągać zadowalające rezultaty sprzedażowe. W związku z tym agencja BNA otrzymała zadanie: stworzyć wizerunek piwa dla millenialsów. Czy im się udało? Oceńcie sami. Mnie niesamowicie urzekła malutka puszka, która w przeciwieństwie do butelek i większych odpowiedników ma nazwę pisaną małymi literami. Szczegół, a cieszy.

eb nowa butelka eb nowe puszki

Smacznego!

To już wszystko, co przygotowałem dla Was na dziś. Podczas selekcji z zestawienia wypadło kilka ciekawych propozycji, więc jeżeli wpis Wam się spodobał, to wyraźcie swoją opinię w komentarzu, a na pewno pojawi się druga część. Zdecydowałem się także na prezentację projektów jedynie tych projektów, które weszły w życie, stąd z zestawienia wypadł na przykład świetny projekt dla Browaru Czarnków, stworzony przez Milenę Włodarczyk, w ramach pracy dyplomowej. Jeżeli macie jakiś swoich faworytów, także a może nawet zwłaszcza, spoza tej listy, zamieście je w komentarzach, z chęcią się im przyjrzę.

Gustaw Grochowski

Założyciel DesignAlley.pl, designer, freelancer, blogger, ex rugbysta. Od ponad dziesięciu lat związany z designem i projektowaniem. Aktualnie na etacie w korpo, w pięknym i słonecznym Gdańsku.

  • świetne! ja właśnie jestem w procesie „twórczym” etykiet, nie na piwo, ale ale:)

  • Chyba najbardziej podoba mi sie seria etykiet z piwa Gosciszewo! Na pewno butelka z ladna etykieta przykuwa oko i o wiele przyjemniej sie z takiej butelki pije! (badz nalewa 😉 )

    Versjada

  • Danuta Brzezińska

    Jak ja mogłam taki dzień zapomnieć. Etykietki świetne, piwo pewnie jeszcze lepsze.

    • Zawsze można nadrobić;) Muszę przyznać, że nie wszystkie piłem ale na pewno mogę polecić piwa z Gościszewa i Browaru Szpunt.

  • Najbardziej podobają mi się etykiety dla Browar Gościszewo. Kompletnie mi nie pasuje Kanar. Pracowałam na stacji i rozkładałam je na półkach. Zawsze się dziwiłam, że jest taka brzydka etykieta ;p

    • Nie wszystkim się podoba ten typ minimalizmu. Spotkałem się z opinią, że ten projekt jest za prost na etykietę piwa. Mi się jednak podoba, zwłaszcza, że bardzo kontrastuje z innymi, przeładowanymi treścią etykietami.

  • Ciekawe! Praca Filipa Kuźniarza to zilustrowanie moich największych koszmarów!

    • Coś jest w tej naszej obawie przed tym co w głębinach. Ja na przykład często jak pływam mam obawę, że natknę się na ludzkie zwłoki. Kompletnie nie wiem skąd taki pomysł. Mieszkam nad morzem, a wcześniej przez 25 lat jeździłem co roku an 2 miesiące wakacji do miejscowości nadmorskiej i nigdy nawet nie widziałem akcji ratowania kogoś na żywo, a co dopiero topielca. A strach gdzieś jest…

      • Nieźle, aż mnie ciarki przeszły 🙂 A najdziwniejsze jest to, że skończyłam kurs nurkowania. Brr..